Błękitni Stargard - GKS Bełchatów 0:0

34. kolejka 2 ligi sezonu 2018/19
19.05.2019 r., godz. 13:00

Rzepecki
Szrek
Baranowski
Błyszko
Rogala
M. Kwiatkowski
Shimmura
Cywiński
A. Kwiatkowski
Brzeziański
Kurbiel
(70′ Karmański)

Żółte kartki: A. Kwiatkowski, Brzeziański (Błękitni) oraz Golański, Szymorek (GKS)

Sędziował: Piotr Idzik (Poznań)

Widzów: 385

Paweł Lenarcik
Mikołaj Grzelak
Marcin Grolik
Damian Michalski
Mateusz Szymorek
Bartosz Biel
(86′ Przemysław Zdybowicz)
Paweł Czajkowski
Artur Golański
Patryk Mularczyk
Wiktor Putin
(72′ Hubert Tylec)
Bartłomiej Bartosiak

Trener: Artur Derbin

Całość galerii na stronie GKS Bełchatów – LINK.

PGE GKS Bełchatów jako trzecia drużyna rozgrywek II ligi uzyskała awans do do Fortuna 1 ligi! W 34. kolejce bełchatowianie bezbramkowo zremisowali z Błękitnymi Stargard, ale swój mecz z Olimpią Elbląg przegrała 1:2 walcząca z nami o awans Elana Toruń. Wracamy na zaplecze Ekstraklasy po trzech sezonach przerwy.

W porównaniu do wygranego spotkania z Widzewem Łódź była jedna zmianę w wyjściowej jedenastce. W linii ataku Przemysława Zdybowicza zastąpił Bartłomiej Bartosiak. Zabrakło także kontuzjowanych Marcina Ryszki i Emila Thiakane. Lepiej spotkanie rozpoczęli gospodarze, którzy już w 4. minucie mogli objąć prowadzenie. Z lewej strony boiska pomocnik Błękitnych dośrodkował przed pole karne, gdzie piłka zgrana głową trafiła pod stopy Piotra Kurbiela i ten zdołał pokonać Pawła Lenarcika, lecz wcześniej zdaniem sędziego Piotra Idzika, dopuścił się faulu. W 18. minucie z lewej strony boiska dośrodkowywał Viktor Putin. Uczynił to dobrze, choć niestety trochę za mocno i futbolówka spadająca na długi słupek minęła skaczącego Bartosza Biela.

Trzy minuty później blisko narożnika boiska faulowany był Biel. Do rzutu wolnego podszedł Bartłomiej Bartosiak, lecz jego wrzutkę wybił skutecznie obrońca gospodarzy. Kolejne dwa celne strzały to próby Błękitnych a za każdym razem Lenarcika próbował pokonać Przemysław Brzeziański. W obu przypadkach jego zapędy do zdobycia gola udanie temperował nasz golkiper. W 32. minucie w pole karne Błękitnych dośrodkował Mikołaj Grzelak, gdzie do piłki skakał Patryk Mularczyk. Finalnie szczęśliwie piłkę na rzut rożny sparował Mariusz Rzepecki.

Do przerwy wynik nie uległ zmianie, nawet po akcji w 43. minucie gdy mocny strzał Marcina Grolika po dośrodkowaniu z rzutu różnego „Bartasa” instynktownie obronił na linii golkiper stargardzkiej drużyny. Oglądając tą część meczu można było uznać, że jego stawka zdawała się paraliżować naszych zawodników. Na drugą połowę wyszli już nastawieni bardziej ofensywniej, czego efektem była akcja z 53. minuty. Wtedy to podaniem na jeden kontakt Putina ’uruchomił’ Patryk Mularczyk, lecz w końcowej fazie jej fazie podanie ukraińskiego zawodnika zablokował obrońca gospodarzy. Za to po rzucie rożnym, który wykonał Artur Golański, nad poprzeczką główkował Damian Michalski.

Siedem minut później z linii pola karnego na strzał zdecydował się Mateusz Kwiatkowski. Piłka na szczęście o centymetry minęła prawy słupek bramki strzeżonej przez naszego bramkarza. Na osiemnaście minut przed końcem regulaminowego czasu gospodarze stworzyli bardzo dobrą okazję do objęcia prowadzenia, lecz pomimo starań ich dwóch zawodników zabrakło udanego wykończenia. W 76. minucie z lewej strony boiska ze stojącej piłki dorzucał Bartosiak a w polu karnym główkował Mularczyk, jednak jego starania nie przyniosły skutku.

Pięć minut po tej sytuacji bohaterem meczu mógł zostać rezerwowy Hubert Tylec, który po podaniu z boku boiska Grzelaka znalazł się w doskonałej sytuacji bramkowej. Skrzydłowemu PGE GKS udało się trącić futbolówkę, mimo to górą po raz kolejny zawodnik ze Stargardu. Chwilę później z rzutu wolnego wynik meczu usiłował zmienić „Mular”, ale pewnie piłkę złapał Rzepecki. W 90. minucie meczu nasz zespół powinien objąć prowadzenie, zwłaszcza że miał ku temu dwie doskonałe okazje. Najpierw po dograniu z boku boiska Tylca o piłkę pod bramką gospodarzy powalczyli Przemysław Zdybowicz i Bartosiak, lecz jakimś cudem złapał ją stojący między słupkami gracz klubu z ul. Ceglanej. Piłkę meczową miał na swej stopie w doliczonym czasie gry „Zdybo”, jednak i on nie zdołał skierować piłki do siatki.

Było to ostatnie spotkanie PGE GKS w tym sezonie II ligi, w którym zgromadzili 58 punktów i zajęli trzecie miejsce w tabeli. Na ten dorobek wpływ miało 16 zwycięstw i 12 remisów. Zaledwie 6 razy znalazła się drużyna lepsza od „Brunatnych”. Piłkarze ze Sportowej 41 razy zdołali pokonać bramkarzy przeciwników, sami tracąc przy tym zaledwie 22 bramki (najmniej obok Rakowa w centralnych ligach).

Oficjalna relacja klubowa – link