Runda jesienna GKS Bełchatów w sezonie 2006/2007 była początkiem jednego z najważniejszych momentów w historii klubu. Wystarczyło dwanaście miesięcy, by Orest Lenczyk zmienił broniący się przed spadkiem GKS w najlepszy zespół w Polsce. Jesienią 2006 roku „Brunatni” wygrali w Warszawie z mistrzem kraju i zdobyli Kraków, przerywając pięcioletnią serię Wisły. Zwieńczeniem tego okresu był tytuł mistrza jesieni Orange Ekstraklasy!
Spokój zamiast rewolucji
Przed startem sezonu 2006/2007 w Bełchatowie zrezygnowano z dotychczasowej polityki masowych transferów, w wyniku czego dokonana byłaby niemała rewolucja kadrowa. Zarząd z prezesem Jerzym Ożogiem na czele uznał, że kluczem do sukcesu jest stabilizacja. Priorytetem stało się zatrzymanie liderów, co przypieczętowano przedłużeniem kontraktów z reżyserem gry Łukaszem Gargułą oraz najskuteczniejszym napastnikiem Radosławem Matusiakiem. Ruchy do klubu były minimalistyczne – do kadry dołączyło zaledwie trzech zawodników, z których kluczową rolę w dalszej części rozgrywek odegrał wypożyczony z Wisły Kraków Rafał Boguski.
Efekt Lenczyka
Trener Orest Lenczyk, który objął zespół 10 października 2005 roku (gdy GKS zajmował 14. miejsce w tabeli), w ciągu roku zbudował drużynę o niespotykanej dotąd organizacji gry. Wiosną 2006 roku zespół zdobył 30 punktów i wywalczył 9. miejsce w lidze. Przed nowym sezonem sztab zaplanował przygotowania na obozach w Spale i Wieliczce. Metody Lenczyka – oparte na doskonałym przygotowaniu fizycznym i taktycznym – sprawiły, że drużyna przystępowała do rozgrywek z wielkim optymizmem.
Runda jesienna 2006/2007 w liczbach
Piorunujący początek: Cztery wygrane z rzędu
Inauguracja sezonu 29 lipca 2006 roku pokazała potencjał zespołu. Bełchatowianie wygrali na wyjeździe z Górnikiem Łęczna 3:1. Gospodarze objęli prowadzenie z karnego w 18. minucie (Cezary Czpak), lecz GKS odpowiedział trafieniami Tomasza Jarzębowskiego, Grzegorza Fonfary i Radosława Matusiaka. Tytoń i spółka musieli uznać wyższość gości. Tydzień później w derbach z Widzewem Łódź przy Sportowej (wygranych 1:0 po bramce Matusiaka) komplet 7 tysięcy widzów oklaskiwał objęcie fotela lidera.
Najgłośniej w piłkarskiej Polsce było po starciu 3. kolejki w Warszawie. 12 sierpnia 2006 roku BOT GKS pokonał na wyjeździe aktualnego mistrza Polski, Legię Warszawa, 2:1. Zwycięstwo zapewnił w samej końcówce Łukasz Garguła po kapitalnej asyście Matusiaka. Dopełnieniem genialnego startu był pogrom Odry Wodzisław 5:1 w 4. kolejce. Bramki dla gospodarzy zdobyli Mariusz Ujek, Matusiak, Jacek Popek, Paweł Strąk oraz Garguła. Bilans czterech meczów i 12 punktów dał Bełchatowowi bezdyskusyjne prowadzenie w tabeli.
Jesienna zadyszka
Pierwszą porażkę w sezonie zespół poniósł w 5. kolejce w Lubinie, ulegając Zagłębiu 1:2 (gol Popka w 28. minucie dla GKS). Następnie nadeszła seria remisów: 2:1 z Cracovią u siebie (bramki Garguły i Pietrasiaka), 1:1 z Dyskobolią w Grodzisku (wyrównanie Marcina Truszkowskiego w 85. minucie) oraz 1:1 z Lechem w Poznaniu (gol Pietrasiaka w 36. minucie).
Zadyszka przekształciła się w trudniejszy moment na przełomie września i października. W 9. kolejce przy wypełnionych trybunach w Bełchatowie GKS przegrał derby z ŁKS Łódź 1:2 (prowadzenie po golu Piotra Klepczarka w 27. minucie). Po tym meczu drużyna straciła fotel lidera. 14 października, niemal dokładnie w rocznicę objęcia zespołu przez Lenczyka, bełchatowianie ulegli na wyjeździe Górnikowi Zabrze 0:1, a tydzień później tylko zremisowali u siebie z Arką Gdynia 2:2 (mimo prowadzenia 2:0 po golach Ujka i Garguły). Po 11. kolejkach seria pięciu meczów bez wygranej zasiała wątpliwości u krytyków, jednak w szatni zachowywano spokój.
Wielki finisz jesieni i zdobycie twierdzy Kraków
Sygnał do powrotu na szczyt dało wyjazdowe starcie 12. kolejki z Wisłą Płock. Bełchatowianie rozgromili gospodarzy 4:0 po dwóch trafieniach Matusiaka oraz golach Ujka i Tomasza Wróbla. 4 listopada przy Sportowej 3 – na odmarzającej dzięki podgrzewanej murawie płycie – GKS stoczył porywający bój z Koroną Kielce, wygrywając 3:2. Bohaterem został Mariusz Ujek, który strzelił dwa gole (trzecia bramka była dziełem Matusiaka).
11 listopada 2006 roku na długo zapisał się w historii polskiego futbolu. Bełchatowianie jechali pod Wawel na starcie z liderującą Wisłą Kraków, która na własnym stadionie przy ul. Reymonta nie przegrała ligowego meczu od 73 spotkań (ponad pięć lat, od września 2001 roku).
To, co wydarzyło się w pierwszej połowie, wstrząsnęło kibicami. W 1. minucie wynik otworzył Mariusz Ujek. W 23. minucie było już 0:3, a bezlitosnym egzekutorem okazującym europejską klasę był Radosław Matusiak, zdobywając dwa gole. W 34. minucie Ujek ukarany został czerwoną kartką za faul na Thwaite. Mimo gry w dziesiątkę, w 51. minucie po genialnej akcji Matusiaka na 0:4 podwyższył Tomasz Jarzębowski. Wisła zdołała rozmiary porażki zmniejszyć (Błaszczykowski, Brożek), lecz spotkanie zakończyło się wynikiem 2:4.
Przypieczętowanie mistrzostwa jesieni
W ostatniej, 15. kolejce rundy jesiennej (18 listopada 2006 r.) GKS podejmował Pogoń Szczecin. Z powodu kartek Lenczyk nie mógł skorzystać z Ujka i Garguły. Losy meczu rozstrzygnęły się w 52. minucie – po zgraniu Pawła Strąka jedynego gola strzelił Radosław Matusiak. Wygrana 1:0 przypieczętowała zdobycie tytułu mistrza jesieni Orange Ekstraklasy 2006/2007 przy pełnych trybunach i fecie z klubową maskotką.
Radosław Matusiak podsumował ten etap z dumą. – Ciężko byłoby mi uwierzyć trzy miesiące temu, że GKS będzie mistrzem jesieni. Cieszymy się z tego, co udało nam się stworzyć. Gramy dobrą piłkę, mamy dobrą drużynę […]. Inni mogą nam tylko zazdrościć – powiedział po tym spotkaniu.
Fundament pod wicemistrzostwo Polski
Zdobycie 32 punktów jesienią wstrząsnęło układem sił w polskim futbolu. GKS Bełchatów przestał być traktowany jako ligowy średniak, a stał się głównym kandydatem do tytułu. Mimo że zimą klub sprzedał Matusiaka do Palermo za kwotę 2 mln euro, doskonale zorganizowana drużyna Lenczyka kontynuowała wyśmienitą grę wiosną 2007 roku. Zgromadzony jesienią dorobek i pewność siebie zdobyta w meczach z Legią czy Wisłą pozwoliły walczyć o mistrzostwo aż do ostatniej kolejki sezonu.
Komplet wyników BOT GKS Bełchatów w rundzie jesiennej sezonu 2006/2007:
Najczęściej zadawane pytania o rywalizację GKS Bełchatów i ŁKS Łódź:
GKS odniósł 9 zwycięstw, zanotował 3 remisy i poniósł 3 porażki. Bilans bramkowy wyniósł 30:16.
GKS Bełchatów zdobył 32 punkty w 15 meczach rundy jesiennej.
Po zakończeniu rundy jesiennej GKS Bełchatów zajmował 1. miejsce w tabeli.
Trenerem GKS Bełchatów w sezonie 2006/2007 był Orest Lenczyk.
W meczach domowych rundy jesiennej sezonu 2006/2007 GKS zanotował bilans 5 zwycięstw, 1 remisu i 1 porażki przy bramkach 15:6. Na wyjazdach odniósł 4 zwycięstwa, 2 razy zremisował i poniósł 2 porażki, zdobywając i tracąc bramki w stosunku 15:10.