GKS Bełchatów - Zryw Wygoda 5:0 (3:0)

38. kolejka 4 ligi sezonu 2022/2023,
24.06.2023 r., godz. 17:00

Leonid Otczenaszenko
(86′ Kacper Foltyn)
Mateusz Szymorek
Jarosław Trzeboński
Mariusz Holik
Mikołaj Grzelak
Kamil Mizera
(74′ Kacper Czapla)
Artur Golański
(83′ Bartosz Bujalski)
Serhij Napolov
(65′ Bartłomiej Bartosiak)
Mikołaj Bociek
(65′ Miłosz Nowak)
Łukasz Wroński
(83′ Damian Warnecki)
Przemysław Zdybowicz
(83′ Hubert Berłowski)

Trener: Bogdan Jóźwiak

1:0 – Łukasz Wroński 26′
2:0 – Artur Golański 40′
3:0 – Przemysław Zdybowicz 43′
4:0 – Łukasz Wroński 50′
5:0 – Łukasz Wroński 68′

Żółta kartka: Jakub Będor (Zryw)

Sędziował: Albert Różycki (Łódź)

Widzów: 2500

Sebastian Kosiorowski
Damian Kozieł
Krystian Rutkowski
Bartosz Wojciechowski
(46′ Tomasz Wudkiewicz)
Jakub Będor
(84′ Krystian Kruk)
Krystian Białas
(46′ Michał Świdrowski)
Igor Tomaszewski
Radosław Kuciński
(78′ Hubert Kania)
Roman Perizhok
(65′ Hubert Matyjas)
Damian Szczepański
(90′ Bartosz Tomaszkiewicz)
Rafał Bogus
(46′ Bartosz Wudkiewicz)

Całość galerii na stronie GKS Bełchatów – LINK.

Zrobili to! GKS Bełchatów z awansem do III ligi

Pracowali na ten wynik cały rok. Bywały momenty trudne, zdarzały się też potknięcia, ale w perspektywie całego sezonu, to właśnie GKS Bełchatów okazał się najlepszą drużyną łódzkiej Betcris IV ligi. Wygraną 5:0 w ostatniej kolejce ze Zrywem Wygoda, „Brunatni” zapewnili sobie pierwsze miejsce w tabeli, spełniając tym sam marzenia nas wszystkich!

To był dzień, w którym nasza drużyna miała postawić kropkę nad „i” w kontekście tryumfu w całych rozgrywkach. Od początku więc giekaesiacy ruszyli na rywala, który cztery ostatnie mecze kończył z kompletem punktów, wygrywając m.in. z Polonią Piotrków Tryb. 3:1. Licznie zgromadzona publiczność nie miała jednak wątpliwości, kto tego dnia jest lepszym zespołem. Pierwszy sygnał ostrzegawczy wysłał Serhij Napolov, który w 9. minucie oddał celny strzał zza pola karnego. Kolejną próbę podjął Przemysław Zdybowicz, lecz bramkarza gości w skutecznej interwencji wyręczył jeden z obrońców. W 17. minucie kibice zerwali się z miejsc po uderzeniu Artura Golańskiego, jednak piłka przeleciała tuż obok słupka. Zwieńczeniem przewagi GKS-u była 26. minuta, kiedy trybuny wręcz eksplodowały! Przedłużone dośrodkowanie z rzutu rożnego strzałem z woleja na bramkę zamienił Łukasz Wroński, zdobywając swojego 25 gola w sezonie. Jak się później okazało, nie było to ostatnie słowo doświadczonego wychowanka „Brunatnych”. W odpowiedzi przyjezdni próbowali trafić do siatki po stałym fragmencie gry i główce Romana Perizhoka. Skończyło się jednak tylko na strachu. Ostatnie fragmenty pierwszej połowy to zabójcza skuteczność biało-zielono-czarnych. W 40. minucie na strzał z dystansu zdecydował się Golański, a piłka sunąc po ziemi zatrzepotała w siatce. Pięć minut później spod opieki obrońców urwał się Zdybowicz i po dośrodkowaniu z rzutu wolnego po raz trzeci znalazł sposób na bramkarza Zrywu, Sebastiana Kosiorowskiego. Do przerwy na tablicy wyników widniał rezultat 3:0 dla GKS-u.

Po zmianie stron podopieczni Bogdana Jóźwiaka wcale nie zamierzali zdejmować nogi z gazu. Szczególnie widać to było po grze Wrońskiego, który w 50. minucie po podaniu Kamila Mizery podwyższył na 4:0. Osiem minut później okazji na gola honorowego nie wykorzystał Zryw, a konkretnie Damian Szczepański, którego strzał „na raty” obronił Leonid Otczenaszenko. Pieczątkę nad okazałym zwycięstwem GKS-u postawił ten, który rozpoczął strzelanie w tym meczu. Prostopadłą piłkę zagrał Zdybowicz, a popularny „Wronka” najpierw przełożył sobie piłkę z lewej na prawą, a następnie precyzyjnym uderzeniem „zdjął” pajęczynę z okienka bramki przyjezdnych. Kolejne okazje, m.in. Zdybowicza i wprowadzonego po przerwie Bartłomieja Bartosiaka nie znalazły już drogi do bramki. Nie miało to jednak większego znaczenia, bowiem GKS wygrał po raz 33(!) w sezonie, zapewniając sobie tytuł najlepszej drużyny w lidze.

Ostatni gwizdek to szał radości na trybunach, strzelające korki od szampanów, przemówienia i gratulacje płynące z ust m.in. wiceprezydenta miasta Bełchatowa Dariusza Matyśkiewicza, wiceprezesa zarządu PGE GiEK, Waldemara Lutkowskiego oraz prezesa ŁZPN Adama Kazimierczaka. Pamiątkowe medale oraz puchary wręczane były na środku boiska, a po chwili cała drużyna ruszyła w stronę trybun, by wraz z kibicami świętować nasz wspólny sukces. Przyśpiewka „Awans jest nasz!” – jeszcze długo niosła się po stadionie.

Relacja oficjalnego serwisu klubu